2007
Dlaczego jesteśmy członkami jedynego prawdziwego Kościoła?
Listopad 2007 r.


Dlaczego jesteśmy członkami jedynego prawdziwego Kościoła?

Najcenniejszą mocą, jaką możemy posiadać, jest skarb w postaci świadectwa o naszym Panu Jezusie Chrystusie.

Starszy Enrique R. Falabella

Dlaczego jesteśmy członkami jedynego prawdziwego Kościoła? Mimo że nie mogę odpowiedzieć na to pytanie za 13 milionów członków Kościoła, chciałbym udzielić kilku płynących z serca odpowiedzi, które prawdopodobnie będą zgodne z waszymi odpowiedziami.

Bogactwa wieczności

„Ten, kto posiada życie wieczne, bogatym jest” (NiP 6:7).

W swoim życiu nigdy nie cieszyłem się bogactwem. Byliśmy rodziną składającą się z pięciu osób: mojego ojca i czworga rodzeństwa. Moja matka odeszła, kiedy miałem 5 lat. Mizerne dochody mojego ojca były przeznaczane na zakup żywności; kupno odzieży odwlekano, jak tylko się dało.

Pewnego dnia, nieco zakłopotany, przyszedłem do ojca i zapytałem: „Tato, dlaczego nie kupujesz mi nowych butów? Popatrz, na te, są znoszone i przez dziurę w bucie widać mój duży palec”.

„Załatwimy to” — odpowiedział — i z pomocą czarnej pasty nadał połysk moim butom. Potem powiedział: „Załatwione, synku”.

„Nie — odpowiedziałem — ciągle widać mój duży palec”.

„To również da się załatwić” — powiedział. Ponownie nabrał pasty i nałożył ją na mój paluch, a niedługo potem nadał mu połysk jak moim butom. Tak więc, w pierwszych latach swego życia dowiedziałem się, że szczęście nie zależy od pieniędzy.

Kiedy przyszedł czas, para misjonarzy nauczała nas o bogactwach przywróconej ewangelii, doktrynie planu zbawienia i wiecznych rodzinach. Byliśmy ochrzczeni, a kiedy mój ojciec rozpoczął pracę w swym powołaniu jako prezydent dystryktu, jego pierwszym celem była podróż do świątyni i otrzymanie błogosławieństw, które przychodzą z powodu tego poświęcenia. Była to 15–dniowa podróż, licząca 4 800 mil (ok. 8 000 kilometrów), podróż pełna trudności i komplikacji, po kiepskich szosach, w niewygodnych autobusach, nawet bez znajomości trasy, lecz za to, z wielką nadzieją wiążącą się z obrzędami, w których mieliśmy uczestniczyć.

Po przybyciu do miasta Mesa, w Arizonie, podążaliśmy w dół alei, na końcu której mogliśmy ujrzeć Dom Pana, jaśniejący i piękny. Pamiętam radość, która napełniła nasze serca; wszyscy zaczęliśmy śpiewać i chwalić Pana, a po policzkach wielu Świętych spływały łzy.

Później, uklęknęliśmy w świątyni jako rodzina, aby usłyszeć przepiękne obietnice na temat wiecznej rodziny, wraz z zapewnieniem, że nasza matka, chociaż nieobecna, jest teraz naszą matką na zawsze; i odczuliśmy spokój, który wypływa z wiedzy, że jesteśmy wieczną rodziną.

Tak oto obietnica życia wiecznego dała nam bogactwa wieczności! „Ten, kto posiada życie wieczne, bogatym jest” (NiP 6:7).

Przywrócone Kapłaństwo

Kościół Jezusa Chrystusa jest kościołem kapłanów, „rodem wybranym, królewskim kapłaństwem” (I List Piotra 2:9).

Przywrócony Kościół daje każdemu domostwu posiadacza kapłaństwa, który ma moc Bożą do błogosławienia. Ileż to razy mogłem słyszeć w domu cichy, słodki głosik dziecka, które prosiło: „Tatusiu, czy możesz mi dać błogosławieństwo?”; i kładłem ręce na głowie dziecka w chwilach bólu i trudności, wypowiadając błogosławieństwa pocieszenia i zdrowia, i widziałem, jak działa moc kapłańska, a następnego dnia słyszałem cichy głosik mówiący: „Dziękuję, tatusiu, tej nocy spałem bardzo dobrze”. Nie musimy wychodzić w poszukiwaniu „kogoś”, kto ma tę moc — ona jest w nas! Jakież to błogosławieństwo, móc nauczać tej zasady nasze dzieci! To jest jedyny Kościół na ziemi, który oferuje rodzinom takie błogosławieństwo.

Dzięki tej mocy mogłem ustanowić do kapłaństwa każdego z mych synów i tym samym nadać im moc Boga, aby dokonywali Jego obrzędów.

Zatem, oto jeszcze jeden powód, dla którego jestem członkiem tego Kościoła: moc Kapłaństwa jest ponownie na ziemi i dotarła nawet do naszych domostw.

Nasze osobiste świadectwa

Najcenniejszą mocą, jaką możemy posiadać, jest skarb w postaci osobistego świadectwa o naszym Panu Jezusie Chrystusie i o Jego zadość czyniącej mocy.

Świadectwo przychodzi do nas, kiedy wiedziemy godne życie i dążymy do tego w duchu modlitwy. „A Duch będzie wam dany przez modlitwę wiary” (NiP 42:14), tak poradził nasz Pan poprzez Proroka Józefa.

Kiedy mój syn, Daniel, miał 6 lat, spostrzegł, że się martwię, ponieważ miałem wziąć udział w konferencji palika. Nie byłem pewien, o czym mam nauczać Świętych. Przyszedł do mnie i powiedział: „Tatusiu, to jest naprawdę łatwe”. Tak oto dzieci widzą wszystko.

„Zobaczymy, synku — powiedziałem — skoro to jest łatwe, powiedz mi, o czym mam do nich przemawiać”.

„Przemawiaj na temat modlitwy” — powiedział.

„To dobry temat — powiedziałem — lecz oni słyszeli mnóstwo przemówień na temat modlitwy. Co nowego mógłbym im powiedzieć?”

„To także jest łatwe, tatusiu. Najpierw powiedz im: ‘Zanim zaczniecie rozmawiać z Ojcem Niebieskim, pomyślcie o tym, co chcecie Mu powiedzieć’”.

„To wygląda na wspaniały pomysł — odpowiedziałem — a co potem?”

„Więc, kiedy już pomyśleliście o tym, powiedzcie to Jemu! A kiedy skończycie, poczekajcie i zobaczcie, czy On ma wam coś do powiedzenia”.

Tak więc, dzięki naszym modlitwom, Duch przemawia do naszych duchów i świadczy nam o realności naszego Zbawiciela.

Wypełnia mnie podziw dla miłości mego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, którą okazał, schodząc z niebiańskiego dworu i przychodząc na świat, na którym większość odrzuciła Jego przesłanie, i chociaż ci ludzie nie mieli mocy, by odebrać Mu życie, to jednak skazali Go na śmierć. Chrystus zapłacił za moje grzechy, za moje choroby, nieszczęścia i smutki. Jego cierpienie było niewysłowione. Jedynie Łukasz wspomina, że „był pot Jego jak krople krwi” (Ew. Łukasza 22:44).

A oto najważniejsza przyczyna, dla której jestem członkiem Kościoła: Duch Święty przeniknął moje serce i uczynił mi wiadomym, że Chrystus żyje, że jest On moim Zbawicielem, że zapłacił za moje grzechy i że przygotował drogę po to, bym, o ile żyję zgodnie z Jego naukami, mógł cieszyć się wszystkimi innymi obiecanymi błogosławieństwami.

Kilka tygodni temu mój ojciec również odszedł i teraz, bardziej niż kiedykolwiek, jestem wdzięczny memu Bogu za bogactwo i piękno Jego doktryny.

Ponieważ życie rodzinne może trwać nadal, poza progami śmierci. Ponieważ królewskie kapłaństwo zostało przywrócone na ziemi. I ponieważ Duch przemówił do mojego ducha, dając mi świadectwo, że mój Zbawiciel Jezus Chrystus żyje i że dzięki Jego wstawiennictwu, będę mógł, zależnie od mej wierności, żyć razem z Nim. Dla tej przyczyny i jeszcze innych, jestem członkiem jedynego prawdziwego Kościoła na powierzchni ziemi i będę za to wdzięczny przez wieki. W imię Jezusa Chrystusa, amen.