Uczniowie Jezusa Chrystusa na całe życie
Uroczyste spotkanie w ramach Konferencji nauczycieli religii, 12 czerwca 2025 r.
Wprowadzenie: Kościół podkreśla znaczenie kształtowania uczniów na całe życie
Jestem bardzo wdzięczny za to, że mogę być z wami. Pragnę podziękować bratu Gaye (Strathearn) za tę pełną czułości modlitwę na rozpoczęcie, siostrze Ellen Amatangelo, która tak pięknie grała na pianinie, oraz bratu Kevinowi Oviattowi za zapewnienie muzyki i przygotowanie tego wspaniałego chóru. Dziękuję wam wszystkim za wasz udział.
Wspomniano mi o tłumaczach i o tym, że to przemówienie będzie tłumaczone na różne języki, więc nie mogę się oprzeć temu, żeby opowiedzieć pewną zabawną historyjkę, którą możecie pominąć w retransmisji, ponieważ trudno jest ją przetłumaczyć. Wiele lat temu w mieście Tempe w stanie Arizona, obrady z ówczesnej konferencji, konferencji palika, były tłumaczone na język hiszpański przez kogoś, kto przebywał w innym pomieszczeniu, jak sądzę, ze słuchawkami na uszach. Jednak osoba ta zostawiła mi na podium małą notatkę. Więc kiedy wstałem, przeczytałem na niej: „Proszę mówić powoli. Twoje przemówienie jest tłumaczone”. [Śmiech] Nie podziałało. Więc musicie mnie słuchać dziś wieczorem.
Pozwólcie, że zacznę od wyrażenia wdzięczności w imieniu Pierwszego Prezydium i Kworum Dwunastu Apostołów — a właściwie całego Kościoła — za pracę, jaką wykonujecie dla naszych uczniów na całym świecie. Jesteście na pierwszej linii frontu budowania i obrony fundamentów tego Kościoła, królestwa Boga na ziemi — na przyszłość. Dziękujemy za wasze poświęcenie. Mocno wierzę, że wasze wysiłki przynoszą niezwykłe zmiany na lepsze.
Przywódcy Kościoła podkreślają znaczenie kształtowania uczniów Jezusa Chrystusa na całe życie. Podkreślamy to, na przykład, w szkoleniach przywódców misji i lokalnych przywódców naszych młodych mężczyzn i młodych kobiet w całym Kościele. Podkreślamy to, jeśli chodzi o tematy, o poruszanie których prosimy przedstawicieli Władz Generalnych podróżujących po całym świecie, a także urzędników generalnych.
Oczywiście, kształtowanie uczniów Zbawiciela na całe życie powinno być również celem naszych nauczycieli religii w całym Kościele. W dokumencie KSE pt. „Strengthening Religious Education” [Wzmacnianie edukacji religijnej] jesteśmy nauczani:
„Celem edukacji religijnej jest nauczanie przywróconej ewangelii Jezusa Chrystusa na podstawie pism świętych i słów współczesnych proroków tak, aby pomóc naszym uczniom:
-
Rozwinąć wiarę w Ojca Niebieskiego i Jego ‘wielki plan’ […],
-
Stać się uczniami Jezusa Chrystusa na całe życie, którzy zawierają przymierza i dotrzymują ich […] [oraz]
-
Rozwinąć ich zdolność do znajdowania odpowiedzi, rozwiewania wątpliwości, reagowania z wiarą i znajdowania w sobie powodów do nadziei bez względu na wyzwania, z jakimi mogą się mierzyć”1.
Analogicznie celem Seminariów i Instytutów Religii jest „nakłanianie młodzieży i młodych dorosłych do pogłębiania ich nawrócenia do Jezusa Chrystusa i Jego przywróconej ewangelii, spełniania warunków koniecznych do uzyskania błogosławieństw świątyni oraz przygotowania siebie, swoich rodzin i innych ludzi do życia wiecznego z Ojcem w Niebie”.
Uczniostwo na całe życie jest podstawowym aspektem doktryny Chrystusa. Doktryna Chrystusa objaśnia, w jaki sposób możemy przyjść do Chrystusa i otrzymać dar Jego zadość czyniącej łaski. Wykorzystujemy naszą wolną wolę, aby wykazać się wiarą w Niego, odpokutować, przyjąć chrzest i otrzymać dar Ducha Świętego. Jednak, aby Zadośćuczynienie wywarło na nas swój efekt przemiany, wymaga to, abyśmy trwali na tej ścieżce przymierza — ścieżce uczniostwa — do końca naszego doczesnego życia. Nefi powiedział: „I usłyszałem głos Ojca, który powiedział: Zaiste, słowa Mojego Umiłowanego są prawdziwe i wierne. Ten, kto wytrwa do końca, zostanie zbawiony. I, moi umiłowani bracia, dlatego wiem, że jeśli człowiek nie wytrwa do końca, podążając za przykładem Syna Boga żywego, nie może zostać zbawiony”2.
Prezydent Nelson nauczał: „Prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystusa są gotowi się wyróżniać, zabierać głos i być inni niż ludzie tego świata. Są pełni zapału, oddania i odwagi”3. W jaki sposób osiąga się ten rodzaj uczniostwa? Co to oznacza dla nas jako nauczycieli religii? I jak możemy skuteczniej nauczać, aby nasza młodzież i młodzi dorośli stali się uczniami Jezusa Chrystusa na całe życie?
Dzisiejszego wieczoru zacznę od rozważenia, w jaki sposób korzystanie z osobistej wolnej woli pogłębia nawrócenie i prowadzi do bycia uczniem Chrystusa na całe życie. Teraz poproszę nas o zastanowienie się, jak te idee powinny wpłynąć na sposób, w jaki nauczamy jako nauczyciele religii, skupiając się na tym, jak sam Zbawiciel nauczał Swoich uczniów. Zakończę kilkoma uwagami dotyczącymi tego, jak zapewnienie uczniom większych możliwości wzięcia na siebie odpowiedzialności za swoją naukę pozwoli im również spełnić błagalną prośbę Prezydenta Nelsona, aby wziąć odpowiedzialność za swoje świadectwo.
Rola wolnej woli w byciu uczniem
Tak więc, po pierwsze: rola wolnej woli w byciu uczniem. Jednym z najważniejszych darów, jakie Bóg dał Swoim dzieciom, była wolna wola. Ta moc, przywilej — i odpowiedzialność — aby działać z własnej woli, jest niezbędna, żebyśmy mogli w pełni realizować swój potencjał jako dzieci Boga. Jest to kluczowy element naszego postępu na ścieżce przymierza. Plan Boga, jak wiecie, nie polega na tym, że zrobi On wszystko za nas, ale na zapewnieniu takiej struktury, która pozwoli nam dokonywać własnych wyborów, abyśmy mogli wzrastać indywidualnie. Wolna wola była kluczem do naszego postępu w przeszłości, gdy byliśmy duchami, i jest kluczowa w tym, kim możemy się stać teraz i w wieczności dzięki Bożemu planowi szczęścia.
Przeciwnik wie o tym i dąży do sprzeniewierzenia naszej wolnej woli. W Księdze Mojżesza czytamy:
„Przeto ponieważ Szatan zbuntował się przeciw mnie i chciał zniszczyć wolną wolę człowieka, którą ja, Pan […], mu dałem, a także żądał, abym mu dał moją własną moc, sprawiłem mocą mego Jednorodzonego, że został strącony;
I stał się Szatanem, zaiste, samym diabłem, ojcem wszystkich kłamstw, aby zwodzić i zaślepiać ludzi, aby ich prowadzić jak więźniów według swojej woli — tylu, ilu nie będzie zważać na mój głos”4.
Wojna w niebie może być postrzegana w dużej mierze jako bitwa o zachowanie wolnej woli człowieka. I ta walka trwa nadal w tej ziemskiej sferze. Szatan atakuje wolną wolę na co najmniej dwóch frontach. Z jednej strony inspiruje powstawanie doktryn politycznych i ruchów, które ograniczają osobistą odpowiedzialność lub stosują przymus i zniewolenie. Pan stwierdza, na przykład, że głównym powodem, dla którego sprawił, że ustanowiono i utrzymano Konstytucję Stanów Zjednoczonych, jest zachowanie „praw i obrony wszelkiego ciała […], aby każdy człowiek mógł postępować zgodnie z doktryną i zasadą […] według moralnej wolnej woli, którą mu [dał], aby każdy człowiek mógł być odpowiedzialny za swe własne grzechy w dniu sądu”5. Następnie przytacza szczególnie rażący przykład naruszenia wolności wyboru, oświadczając: „Przeto nie jest słuszne, by człowiek niewolił drugiego człowieka”6. Plan Lucyfera zawsze zakładał taką czy inną formę zniewolenia.
Drugi cel, na którym skupia się przeciwnik w ataku na wolną wolę, ma szczególne znaczenie dla nas jako nauczycieli. Jak podano w cytowanym przed chwilą fragmencie, Szatan, „[ojciec] wszystkich kłamstw”, działa, „by zwodzić i zaślepiać ludzi”7. Wolna wola traci znaczenie, jeśli nie wiemy, co jest prawdą, a co nie, i przez to nie możemy dokonywać świadomych, inteligentnych wyborów. Antidotum na oszustwo jest prawda. Zbawiciel oświadczył: „Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”8. Myślę, że On miał na myśli wolność od więzów grzechu i błędu, ale także wolność korzystania z naszej wolnej woli ze zrozumieniem — wolność i zdolność do dokonywania mądrych wyborów. I tu właśnie wkraczamy my jako nauczyciele słowa Bożego. Szatan może mieć moc tylko w takim stopniu, w jakim nie „[zważamy] na […] głos [Pana]”. Bóg posłał Swego Syna jako „[drogę i prawdę], i żywot”9. On daje nam proroków, aby nas nauczali i prowadzili do prawdy. On dał dar Ducha Świętego, aby potwierdzić tę prawdę, a naszym zadaniem jest pomóc uczniom usłyszeć prawdę i przyjąć ją.
Jednak wolna wola w kontekście edukacji religijnej wymaga czegoś więcej niż tylko przekazywania prawd ewangelii. Istotne jest, abyśmy nauczali w taki sposób, aby skłaniać uczniów do korzystania z wolnej woli w procesie uczenia się. Chcemy pomóc im stać się aktywnymi uczestnikami tego procesu i wziąć odpowiedzialność za własną naukę. Uaktywnianie wolnej woli uczniów, aby wzięli osobistą odpowiedzialność za swoją naukę, ma wpływ na rozwój trwałej wiary i trwałego świadectwa. Właśnie w ten sposób mogą oni stać się aktywnymi uczniami Jezusa Chrystusa na całe życie. Później powiem nieco więcej na ten temat, ale pozwólcie mi teraz na jedno spostrzeżenie na temat przymierzy.
Możliwość dokonywania własnych wyborów to jeden z powodów, dla których Prezydent Nelson tak bardzo skupia się na przymierzach. Kiedy decydujemy się zawrzeć przymierza i ich dotrzymywać, dokonujemy wyjątkowo osobistych wyborów, aby podążać za naszym Zbawicielem. Prezydent Nelson wyjaśnił:
„W tym życiu możemy wybrać prawa, których pragniemy przestrzegać — prawa przynależne do królestwa celestialnego, terrestrialnego bądź telestialnego — a tym samym wybrać, w którym królestwie chwały będziemy żyć wiecznie. Każdy prawy wybór, którego tu dokonacie, przyniesie ogromne korzyści teraz. Lecz prawe wybory w życiu doczesnym przyniosą niewyobrażalne korzyści w wieczności. Jeśli zdecydujecie się zawrzeć przymierza z Bogiem i będziecie wierni tym przymierzom, otrzymacie obietnicę ‘[chwały dodanej] na [wasze] głowy na wieki wieków’”10.
Tak więc, branie odpowiedzialności za wybory pogłębia osobiste przekonanie. Kiedy nie działamy z własnej woli, możemy niechcący odkryć, że naszej wierze brakuje głębi potrzebnej do przezwyciężenia życiowych pytań i wyzwań oraz do bycia uczniami Jezusa Chrystusa na całe życie. Mówiąc słowami samego Pana:
„Bowiem ci, którzy są mądrzy i przyjęli prawdę, i wzięli Ducha Świętego za swego przewodnika, i nie dali się zwieść — zaprawdę, powiadam wam, że nie zostaną ścięci i wrzuceni w ogień, ale ostoją się w tym dniu”11.
Nauczanie na sposób Zbawiciela
Ta fundamentalna rola, jaką wolna wola odgrywa w naszym osobistym rozwoju, ma wpływ na sposób, w jaki edukujemy jako nauczyciele religii. Prosimy przywódców misji, aby pamiętali o tym, kiedy dają swoim misjonarzom możliwość przewodzenia i kierowania pracą misjonarską. Prosimy przywódców młodzieży, aby dali młodzieży możliwość „noszenia jarzma” przywództwa u boku ich dorosłych mentorów. I prosimy was, nasi nauczyciele religii, abyście nauczali w sposób, który sprzyja osobistemu zaangażowaniu i wzięcia odpowiedzialności za własną naukę. Na każdej z tych płaszczyzn nauczania prawdziwy wzrost następuje najskuteczniej, gdy młodzi ludzie mają możliwość działania, a nie tylko podlegania oddziaływaniu.
Z radością wspominam czasy, kiedy byłem nauczycielem porannego seminarium. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to powołanie, którego zdecydowanie należy pragnąć. Dwa z tych lat nauczania w seminarium przypadły na okres moich studiów prawniczych. Chcąc, aby moi uczniowie przekonali się, jak wygląda odwaga życia z wiarą, zaprosiłem jednego z moich kolegów, który nie był członkiem Kościoła, ale który był człowiekiem wiary, aby pewnego ranka wygłosił przemówienie na forum naszej klasy. Mój kolega Richard miał poważne problemy ze wzrokiem, które wymagały okresowego, bolesnego leczenia, polegającego, jeśli możecie sobie to wyobrazić, na wyjmowaniu gałek ocznych z oczodołów w celu wykonania na nich zabiegów medycznych. Studia prawnicze oznaczały dużo czytania, a on nie widział na tyle dobrze, żeby czytać. Zatrudnił więc kilku studentów studiów licencjackich, którzy codziennie czytali mu po zajęciach. Pomimo tych poważnych wyzwań był on dobroduszny i lubiany przez swoich kolegów. Wszyscy byliśmy zainspirowani jego przykładem.
Tak więc Richard opowiedział swoją historię na mojej lekcji seminarium, powiedział o swojej wierze w Boga i o tym, jak czuł, że Bóg odpowiada na jego modlitwy. A uczniowie mieli okazję zobaczyć go i usłyszeć z bliska oraz zadawać mu pytania. Otworzyło to ich oczy na rzeczywistą moc wiary i na to, co może ona oznaczać w ich życiu. Jednocześnie to doświadczenie otworzyło — w przenośni — oczy Richarda na dobroć moich drogich uczniów seminarium. (Jedna rzecz, która zrobiła na nim wrażenie, to fakt, że nastolatkowie są w klasie o szóstej rano).
Rozważcie teraz, w jaki sposób nauczał Zbawiciel. Jezus nie mówił po prostu Swoim uczniom, co mają robić, ani nie robił wszystkiego za nich. Nauczał ich w sposób, który wymagał od nich myślenia, uczestnictwa, dyskusji i stosowania Jego nauk. Dzięki temu, kiedy Zbawiciel nie przebywał już osobiście ze Swoimi uczniami, byli oni lepiej przygotowani na przyjęcie Ducha Świętego i Jego wskazówek, samodzielnie działając12. W publikacji pt. Nauczanie na sposób Zbawiciela czytamy: „Obserwowanie Zbawiciela idącego po wodzie było z pewnością niezwykłe. Ale Piotrowi to nie wystarczyło. Chciał uczynić to, co Zbawiciel, być tam, gdzie On był, i doświadczyć tego samemu”13. Oczywiście oznaczało to, że Piotr mógł popełniać błędy, ale Zbawiciel wielokrotnie dawał mu okazje — i daje nam wszystkim — aby działał i wzmacniał się dzięki podejmowanym wysiłkom, także dzięki porażkom14.
Aby zapewnić Swoim uczniom tego rodzaju doświadczenia związane z uczeniem się, Zbawiciel znajdował sposoby, aby skłonić ich do wzięcia odpowiedzialności za swoją naukę. Rozważcie trzy sposoby, na jakie Zbawiciel angażował Swoich uczniów: (1) odwoływanie się do przypowieści, (2) zadawanie natchnionych pytań i (3) kierowanie osobistych zaproszeń.
Odwoływanie się do przypowieści. Skomentuję każdy z tych sposobów. Pierwszy z nich to przypowieści. Pomyślcie o tym, w jaki sposób Chrystus stosował przypowieści. Zamiast od razu udzielać wyjaśnień lub składać bezpośrednią deklarację, w każdej sytuacji Zbawiciel często zapraszał Swoich naśladowców, aby szukali głębszego znaczenia tego, czego nauczał. Wymagało to wysiłku z ich strony. Myślę o tym, w jaki sposób lepiej zrozumiałem, czym jest posłuszeństwo, dzięki przypowieści o siewcy15. Lepiej zrozumiałem, czym jest wybaczenie, studiując przypowieść o synu marnotrawnym16. Moje pragnienie, aby odczuwać i okazywać prawdziwą miłość wszystkim, rozwinęło się dzięki przypowieści o miłosiernym Samarytaninie17.
Stałem się lepszym uczniem i przywódcą, kiedy rozmyślałem nad szafarstwem omówionym w przypowieści o talentach18. Kiedy rozważałem tę przypowieść, przyszło mi na myśl to, że dwaj pierwsi słudzy — zarówno ten, który otrzymał pięć talentów, jak i drugi, który otrzymał dwa, a każdy z nich pomnożył swoje talenty — otrzymali taką samą pochwałę i nagrodę, mimo że liczba ich talentów się różniła. Pierwszy, który miał pięć talentów, jak pamiętacie, podwoił swój wynik do dziesięciu, a drugi, który zaczął od dwóch talentów, oddał cztery. Jednak obydwaj otrzymali identyczną odpowiedź od Pana: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego”19. Rozumiem to w ten sposób, że nie wszyscy musimy sięgnąć tego samego poziomu i czynić postępy w tym samym czasie, aby otrzymać błogosławieństwo od Pana i ostatecznie dar życia wiecznego. Musimy po prostu wykazywać się pilnością w kwestii naszych darów, zdolności i możliwości. Wierzę, że nawet sługa z jednym talentem — gdyby pracował i służył, aby zdobyć drugi, zamiast ukrywać swój talent — otrzymałby taką samą nagrodę, jaka została przyznana jego dwóm braciom. Uczę przywódców i inne osoby, że jeśli tylko zrobią, co jest w ich mocy, Pan spotęguje i wynagrodzi ich wysiłki, a we właściwym czasie otrzymają oni pełnię Jego błogosławieństw.
Zadawanie natchnionych pytań. Jeśli chodzi o zadawanie natchnionych pytań, Zbawiciel również nauczał za pomocą takowych. Na przykład wtedy, gdy zapytał Swoich uczniów: „A wy za kogo mnie uważacie?”. Na pewno znał odpowiedź na to pytanie z większą przejrzystością i głębią niż Jego uczniowie, ale dał Piotrowi możliwość zastanowienia się, a następnie udzielenia odpowiedzi. Sądzę, że wypowiedź Piotra pogłębiła jego własne świadectwo, gdy oświadczył: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego”20. Po Swoim Zmartwychwstaniu Zbawiciel zadał Piotrowi inne pytanie, trzykrotnie: „Szymonie, synu Jana, miłujesz mnie?”. Za każdym razem Piotr odpowiadał: „Tak, Panie! Ty wiesz, że cię miłuję”. Za pomocą tego pytania Zbawiciel pouczył Piotra, za każdym razem, odpowiadając: „Paś owieczki moje”21.
Kierowanie zaproszeń. I na koniec, kierowanie zaproszeń. Były sytuacje, inne okoliczności, w których Zbawiciel odpowiadał na zadane przez siebie pytanie, ale czynił to w formie zaproszenia. Przemawiając do Swoich uczniów na półkuli zachodniej, Zbawiciel zapytał: „Jakimi ludźmi powinniście być?”. Następnie sam odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, takimi jak Ja”22. Możemy pomyśleć o innych ważnych zaproszeniach Zbawiciela. Rozważcie, na przykład, Jego zaproszenie: „Przyjdź i naśladuj mnie”. Czasami Jego zaproszeniom towarzyszyły obietnice — i nadal im towarzyszą. Na przykład, w Doktrynie i Przymierzach Pan zaprasza nas: „Zbliżcie się do mnie, a ja się zbliżę do was; szukajcie mnie pilnie, a znajdziecie mnie; proście, a otrzymacie; kołaczcie, a będzie wam otworzone”23. We wszystkich zaproszeniach Zbawiciel daje Swoim uczniom okazje do działania, rozważania i brania na siebie odpowiedzialności za własną naukę i rozwój.
Związek z edukacją religijną
Na początku tego roku Starszy Clark Gilbert poprosił nauczycieli seminarium i instytutu, aby świadomie szukali sposobów na zapewnienie uczniom możliwości działania i wzięcia odpowiedzialności za swoją naukę. Nawiązywał bezpośrednio do rozdziału w podręczniku Nauczanie na sposób Zbawiciela pt. „Zapraszaj do pilnego uczenia się”24. Uważam za znamienne, że tytuł tego rozdziału skupia się raczej na uczeniu się niż na nauczaniu. Dla mnie jest to przypomnienie, że skuteczni nauczyciele zapraszają uczniów do wzięcia odpowiedzialności za własną naukę. Kiedy nauczamy w taki sposób, który jedynie sprzyja słuchaniu, a pomija aktywne uczestnictwo ze strony ucznia, ryzykujemy, że uczniowie zrozumieją, iż cenimy nasze nauczanie bardziej niż ich proces uczenia się.
W podręczniku Nauczanie na sposób Zbawiciela przypomniano nam, że zapraszanie do pilnego uczenia się wymaga od nas, abyśmy pozwolili uczniom, żeby sami sobą władali w ich własnym procesie uczenia się. Jest kilka sposobów, na jakie możemy tego dokonać, ale pozwólcie, że podkreślę przynajmniej trzy w oparciu o wspomniany podręcznik do nauczania.
-
Po pierwsze, możemy przygotować takie zadania związane z uczeniem się, w których „[zapraszamy] nauczane osoby do przygotowania się do nauki”. Można to uczynić poprzez wcześniejsze zadawanie materiału do czytania, pytań do studiowania i kierowanie osobistych zaproszeń.
-
Po drugie, powinniśmy „[zachęcać] nauczane osoby, aby opowiadały o prawdach, których się uczą”. Jest tak wiele sposobów na to, a każdy z was znajdzie indywidualne podejście, które będzie odpowiednie dla was i waszych uczniów. Kiedy byłem na studiach prawniczych, często uczyłem się dzięki tak zwanej metodzie Sokratesa, za pomocą której nauczyciele pomagali studentom zbadać zagadnienie prawne, angażując ich do pracy nad materiałem poprzez serię starannie opracowanych pytań. Musieliśmy przychodzić na zajęcia przygotowani do dzielenia się naszymi spostrzeżeniami i do słuchania innych studentów. Widziałem nauczycieli instytutu, którzy dawali uczniom możliwość dzielenia się tym, czego się uczą, poprzez dobrze zorganizowane dyskusje w klasie. To wymaga dobrze przygotowanych nauczycieli, którzy angażują dobrze przygotowanych uczniów w duchu dociekliwości i dialogu. Wiem, że tak właśnie jest w waszych klasach. Wszyscy uczniowie są dobrze przygotowani. Wszyscy nauczyciele są dobrze przygotowani. A to jest zaproszenie.
-
I po trzecie, powinniśmy „[zapraszać] uczniów, aby żyli w zgodzie z tym, czego się uczą” (kursywa dodana)25. Zawsze powinniśmy szukać sposobów, aby zapraszać uczniów do stosowania w swoim życiu tego, czego się uczą. Może to mieć miejsce poprzez osobiste zaproszenia, ćwiczenia na zastanowienie i wiele innych działań mających na celu to, aby pomóc uczniom zmienić się i stać się kimś więcej w Chrystusie.
Te wysiłki związane z przygotowaniem, wypowiadaniem się i zastosowaniem nauk w życiu wymagają przemyślenia i czasami mogą wymagać więcej pracy ze strony nauczyciela. Może to być szczególnie ważne, gdy staracie się pomóc uczniom w dzieleniu się przemyśleniami i w nauczaniu się nawzajem. Nie oznacza to, że nie ma konkretnych momentów, w których możemy przemawiać bezpośrednio i jednoznacznie, zwłaszcza gdy kładziemy nacisk na kluczowe przesłanie lub przedstawiamy jakąś podstawową zasadę. Dzisiejsze spotkanie jest jednym z takich przykładów nauczania podstawowego przesłania. Jednak w ślad za tym przesłaniem wszyscy musimy dać sobie bardziej regularne okazje do angażowania się w proces uczenia się poprzez dzielenie się tym, czego się uczymy i poprzez stosowanie zdobytej wiedzy w naszym własnym nauczaniu.
Mam nadzieję, że zauważyliście proces przygotowania, o jaki poprosiliśmy was przed dzisiejszym wieczorem, uwzględniający pytania do studiowania i materiały do przeczytania, które udostępniliśmy wam z wyprzedzeniem. Jutro i w kolejnych tygodniach będziemy zapraszać was do omawiania z waszymi kolegami i koleżankami oraz rówieśnikami tego, czego uczycie się o nauczaniu na sposób Zbawiciela. Poprosimy was również o wskazanie obszarów, w których możecie udoskonalić swoje nauczanie w oparciu o dzisiejsze przesłanie i inne materiały do nauczania, które zostaną przedstawione jutro.
Pozwólcie, że zatrzymam się w tym miejscu i przedstawię kolejny materiał dydaktyczny, który warto studiować, chociaż został napisany dla innej grupy odbiorców. Mam na myśli 10. rozdział podręcznika dla misjonarzy Abyście głosili moją ewangelię. Rozdział ten jest zatytułowany: „Nauczaj, aby budować wiarę w Jezusa Chrystusa”. Nauczanie misjonarskie jest oczywiście najlepszym sposobem, aby pomóc ludziom zaangażować się i zmienić swoje życie poprzez korzystanie z moralnej wolnej woli. Celem jest nawrócenie poprzez wpływ Ducha Świętego i łaskę Chrystusa, które prowadzą do stania się uczniem na całe życie. Tym właśnie się zajmujemy, również w Kościelnym Systemie Edukacji. Tak więc twierdzę, że możecie uzyskać dodatkowe informacje z tego źródła, jak również z podręcznika Nauczanie na sposób Zbawiciela. Oczywiście treść obu podręczników w znacznym stopniu pokrywa się, ale przeczytanie czegoś, co wyraża daną zasadę lub ideę w nieco inny sposób, może czasem ukazać coś w nowej perspektywie lub przynieść głębsze zrozumienie. Niektóre z pytań zawartych w rozdziale 10. podręcznika Abyście głosili moją ewangelię brzmią: „W jaki sposób mogę nauczać poprzez Ducha?”; „W jaki sposób mogę nauczać z pism świętych?”; „W jaki sposób powinienem dzielić się swoim świadectwem podczas nauczania?”; „W jaki sposób mogę zaplanować i dostosować swoje nauczanie do potrzeb ludzi?” i „Jak mogę zadawać lepsze pytania i być lepszym słuchaczem?”. Chcę, żebyście wiedzieli, że nikt mi nie płaci za reklamę tych podręczników.
Pomaganie uczniom we wzięciu odpowiedzialności za ich świadectwo
Na koniec, pomaganie uczniom we wzięciu odpowiedzialności za ich świadectwo. Zapraszanie do pilnego uczenia się jest fundamentalne w kształtowaniu uczniów Jezusa Chrystusa na całe życie, ponieważ pozwala uczniom wziąć odpowiedzialność za własny proces uczenia się, o czym mówiliśmy. Jednym ze sposobów, w jaki Prezydent Nelson zachęca młodych dorosłych do wzięcia odpowiedzialności za nasz osobisty rozwój, jest zapraszanie młodych dorosłych, aby wzięli odpowiedzialność za swoje świadectwo. Podczas ogólnoświatowego uroczystego spotkania dla młodych dorosłych w 2022 roku Prezydent Nelson powiedział:
„Błagam was, abyście wzięli odpowiedzialność za swoje świadectwo. Pracujcie nad jego zdobyciem. Weźcie to na siebie. Dbajcie o nie. Pielęgnujcie je, aby wzrastało. Karmcie je prawdą. Nie kalajcie go fałszywymi filozofiami niewierzących mężczyzn i kobiet, abyście nie musieli się zastanawiać, dlaczego słabnie. Angażujcie się w codzienną, żarliwą, pokorną modlitwę. Odżywiajcie się słowami starożytnych i współczesnych proroków. Proście Pana, aby nauczył was, jak lepiej Go słuchać. Spędzajcie więcej czasu w świątyni i na badaniu historii rodziny. Kiedy sprawicie, że wasze świadectwo będzie waszym najwyższym priorytetem, zwróćcie uwagę na cuda, które wydarzą się w waszym życiu”26.
Prezydent Nelson powtórzył ten apel do całego Kościoła na konferencji generalnej w październiku 2022 r. w swoim przemówieniu pt. „Przezwyciężyć świat i znaleźć odpoczynek”27.
Zwracając się do młodych dorosłych Prezydent Nelson zadał serię pytań: „Czy chcecie odczuwać spokój w związku z nękającymi was obawami? Czy chcecie lepiej poznać Jezusa Chrystusa? Czy chcecie dowiedzieć się, w jaki sposób Jego boska moc może uleczyć wasze rany i słabości? Czy chcecie doświadczyć słodkiej, kojącej mocy Zadośćuczynienia Jezusa Chrystusa, która działa w waszym życiu? Uzyskanie odpowiedzi na te pytania, będzie wymagało wysiłku — dużo wysiłku”28. Potwierdza on obawy uczniów, mówiąc: „Jeśli macie pytania — a mam nadzieję, że je macie — szukajcie odpowiedzi z żarliwym pragnieniem wiary. Dowiedzcie się wszystkiego, co możecie o ewangelii i zwracajcie się do wypełnionych prawdą źródeł, aby uzyskać przewodnictwo”.
Według mnie na tym właśnie polega zapraszanie do pilnego uczenia się i to będziemy musieli robić, aby prosić naszych uczniów o wzięcie odpowiedzialności za swoje świadectwo. Ta odpowiedzialność za uczenie się musi znajdować odzwierciedlenie w planowaniu naszego nauczania, tak aby uczniowie mieli możliwość zaangażowania się głęboko i z dyscypliną wymaganą do kształtowania prawdziwego ucznia. Zastanówcie się ponownie nad zaproszeniem proroka: „Pracujcie nad […] zdobyciem [świadectwa]. Weźcie to na siebie. Dbajcie o nie. Pielęgnujcie je, aby wzrastało”. Czy nasze lekcje sprzyjają tego rodzaju indywidualnemu zaangażowaniu, aby pogłębiać świadectwo i móc stawać się uczniem? W jaki sposób każdy z nas może podjąć bądź udoskonalić swoje wysiłki, aby zapraszać do pilnego uczenia się?
Podsumowanie
Tego wieczoru rozpocząłem wystąpienie od omówienia celów edukacji religijnej w Kościele, włączając w to potrzebę pomocy naszym uczniom w tym, aby:
-
„Rozwinąć wiarę w Ojca Niebieskiego i Jego ‘wielki plan’ […],
-
Stać się uczniami Jezusa Chrystusa na całe życie, którzy zawierają przymierza i dotrzymują ich […] [oraz]
-
Rozwinąć ich zdolność do znajdowania odpowiedzi, rozwiewania wątpliwości, reagowania z wiarą i znajdowania w sobie powodów do nadziei bez względu na wyzwania, z jakimi mogą się mierzyć”29.
Kiedy będziemy pomagać uczniom w korzystaniu z ich osobistej wolnej woli, ich nawrócenie pogłębi się tak, że doprowadzi ich to do stania się uczniami na całe życie. W październiku ubiegłego roku Prezydent Nelson powiedział: „Teraz jest czas dla nas, abyśmy uczynili nasze uczniostwo swym najwyższym priorytetem”30. I dodał: „Nie jest ani za wcześnie, ani za późno, abyście stali się oddanymi uczniami Jezusa Chrystusa”31. Działajmy z pilnością, zanim będzie za późno. Teraz jest czas, jak powiedział. Coraz bardziej porusza mnie ostrzeżenie, jakie mój brat w apostolstwie, Paweł, skierował do starszych w Efezie:
„Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty ustanowił biskupami, abyście paśli zbór Pański nabyty własną jego krwią.
Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody,
nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą”32.
Uczniowie, dla których jesteśmy, mówiąc słowami Pawła, „nadzorcami” [w wersji anglojęzycznej], są nieskończenie cenni, kupieni krwią Zbawiciela. Mamy obowiązek dawać im wierny przykład, karmić ich i wzmacniać w walce z „wilkami drapieżnymi”, które mogą spotkać poza Kościołem, a nawet wewnątrz Kościoła — mówiąc słowami Pawła, „spomiędzy [nas] samych” — które mówią kłamstwa i starają się uczynić z nich swoich własnych uczniów, a nie uczniów Mistrza. Musimy pomóc im uczyć się o prawdzie, pomóc im mądrze korzystać z wolnej woli, a przede wszystkim poznać głęboką i trwałą miłość Ojca i Syna.
Składam świadectwo o naszym kochającym i umiłowanym Ojcu Niebieskim i Jego planie Odkupienia. Świadczę o żywej realności Jego Jednorodzonego Syna, Jezusa, zmartwychwstałego Odkupiciela, który zasiada po prawicy Ojca i rości sobie prawo do miłosierdzia wobec dzieci ludzkich33. Wraz z Mormonem wyznaję, że jestem uczniem Jezusa Chrystusa34 i będę starał się nim być do końca życia. Obyśmy wszyscy byli wzmocnieni w naszym uczniostwie i w wysiłkach, aby pomóc jak największej liczbie osób stać się oddanymi uczniami Jezusa Chrystusa na całe życie.
Niech was Bóg błogosławi. W imię Jezusa Chrystusa, amen.